• Wpisów:380
  • Średnio co: 7 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 17:11
  • Licznik odwiedzin:86 129 / 2687 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

Sun



No dobra czas coś napisać 91 dni posuchy a zadziało się wiele, mnóstwo razy miałam ochotę powrócić na te skraje internetów by móc się wyrzucić z siebie bełkot jednak zawsze było mi tu daleko.
Wiele się działo, wiele się zmieniło, wiele od nowa trzeba będzie poskładać.
Całe szczęście remont zrobiony teraz czuje, że to trochę moje miejsce.
Chciałabym żyć bardziej niż tylko być człowiekiem robolem.
Niedługo egzaminy i koniec jednej części życia.
Mam ochotę wrzucić resztę rzeczy do walizki i już jechać.
Minimalizm idzie mi całkiem dobrze.
Dobrze zrobiło mi ogarniecie przestrzeni, w której funkcjonuje.
Chciałabym bardziej działać.
Ciągle coś mnie hamuje przed założeniem porządnej strony.
Zmienił się nawet kolor włosów bo ileż można nosić czarne.

Zmiany strasznie mnie napędzają.
Lubię jak dużo się dzieje, czuje się wtedy trochę bardziej żywa.

Przypomniałam sobie jak fajne są rolki !

Ostatnio męczę:





Ostatnio odkryty kanał:

https://www.youtube.com/channel/UC8uYStXS2ElBFLZVfuYzIxg

Najczęściej odwiedzana strona

http://pl.aliexpress.com/

Piwo godne spróbowania: Fortuna o smaku rabarbaru















 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Nie wiem czemu potwory w naszych koszmarach próbujemy okiełznać przypiąć im łatkę dobrych i łagodnych
Udawać szczęśliwych, że wszytko się ułoży. Wmawiać samym sobie, że jest lepiej znośnie, że będzie jeszcze super!
Nie wiem czemu tak ślepi i dziecinni pozostajemy w ich obliczu.
Ten koszmar nie dzieje się tylko w naszej głowie
Zaczyna się codziennie rano gdy zwlekasz nogi z łóżka
aby przez niego przejść wmawiając sobie kolejne różowe rzeczy
czasem przechodzić moment gdzie strach nas przerasta a prawda wdziera nam się do głowy gdzie konsekwencje krzyczą do nas same a my przerażeni ratunek widzimy tylko w kolejnych kłamstwach
czasem płacz i wieczne suche narzekanie
potem znowu cukierkowa nieprawda dla naszej głowy które działa jak narkotyk ogłusza trzeźwy rozsądek
A rano znowu zwlekasz nogi ...
wydaje Ci się że lepiej nie będzie a gorzej już nie chcesz
 

 


Bieganie po śniegu to jak bieganie po pierzynie
Już zapomniałam jak to jest wychodzić na spacer na taki najzwyczajniejszy nie po to żeby coś załatwić gdzieś dojść tylko taki bez celu bez pośpiechu żeby po prostu iść przed siebie.
Już prawie zapomniałam jak wygląda las
Ściągnęłam sobie aplikację do nauki Hiszpańskiego może akurat coś się poduczę na staż o ile wszystko pójdzie dobrze :>
Muszę lepiej się odżywiać żeby mieć siły biegać
i tak trochę żyć


1

2

3


4


5



6


7

8



9


10
nie wiem czemu tak mnie ten obrazek śmieszy ;_;
 

 


Ok umysł odświeżony kawa zrobiona pokój wywietrzony
Mini zakupy zrobione
czas zasiąść do książek
W końcu nadchodzi ten moment, raz na pół roku, że nie ma wyjścia książki Cię nawiedzają a egzaminy zjadają żywcem.
Jutro cholernie ciężki dzień a ja po tym tygodniu czuje jakby ulotniły się ze mnie wszystkie rezerwy siły
Trudno ...
Do dzieła !
 

 


Dziś na szybko Co muszę jeszcze ogarnąć, plany w wielkim skrócie.
Popracować i opracować sobie porządną rozgrzewkę przed bieganiem i ją wykonywać. Najlepiej rozpisze sobie ćwiczenia na fonie żeby mieć pod ręką.
Po bieganiu porządne rozciąganie w końcu nie che być staruszką co nie umie kostek dotknąć.
I wydłużać dystans !
Lista wydatków wydłuż się w nieskończoność dlatego czas najwyższy powstawiać zalegające rzeczy na sprzedaż !
Z farmacją postanowiłam że pożegnam się na jeden semestr a przywitam z powrotem we wrześniu po spokojnym ukończeniu już jednego kierunku. Wydaje się być rozsądne.

Plan by w końcu wyjechać na lato zagranice. Już się zaczynam spinać czasu coraz mniej a mnie męczy ciągłe biedowanie.
I muszę zdecydowanie więcej pić wody dbać o nawodnienie i sen, który ostatnim czasem rozregulował się całkowicie.
Zaczęłam doceniać mroźne poranki i uroku zimy co na mnie, człowieka stworzonego z cząsteczek ciepła jest niebywałe.
Odkrycie że makijaż wcale nie musi być męką ba! nawet fajną zabawą :>
Najważniejsze żeby nie zwalniać.
Póki co nie ma nic więcej do napisania (+ nic nowego ale strasznie znudziły mi się moje włosy szukamy alternatywy)
Miłego wieczoru !
 

 
jak to się dzieje że w głowie tworze całe wypasione teksty (nawet z przecinkami) <-nie no żartuje
A jak siadam na stołku to słowa nie chcą współpracować chociaż niby tyle mam do napisania do podzielenia się wylania potoku zdań a tu cisza
Dziś wyjątkowo nie mogę się z nikim porozumieć może ostatni natłok ludzkich istnień sprawił że mój introwertyzm daje się we znaki ?
Szkoła szkołą praca wciąga, rozwija
Nie umiem ogarnąć tych wszystkich zobowiązań
Mimo działań nie czuje nic
Trochę potrzeby umysłu zarosły w gąszczu list do odhaczenia
Nawet tu nie potrafię się oczyścić
Zmienianie kogoś przychodzi dużo łatwiej

Potrzebuje się nauczyć robić jakieś proste szybkie fajne fryzy bo już nie mogę zdzierżyć kity i koczka albo coś zrobić z włosami ten odwieczny dylemat hodować nudne włosy czy w końcu poszaleć, zniszczyć i znowu skrócić ?

Miłej, krótkiej zimy !
 

 
widząc taką dobrą robotę nie mogę doczekać się wiedźmina
najs !

 

 
Wawawuwu co za energetyczna wersja zdecydowanie moja ulubiona :> !
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

M



uwielbiam gdy ciepło przywiera do mojego wyziębionego ciała
Na zegarze biologicznym przesunęły się cyferki i tyle nic się nie zmieniło, nie wstałam z rozumem dwudziestolatki, dojrzałością młodego pracującego człowieczka.
siedzę i próbuje wygrzebać się z narastających zobowiązań świata, wydziobując końcówkami palców ostanie chłamy czasu dla swojej duszy, bloga i serca
jesienny klimat zawitał...
czas na wspomnienia
 

 


Przede mną najtrudniejszy rok
podstawą przetrwania będzie perfekcyjna organizacja i samodyscyplina.
Mam nadzieje że dzięki sporej ilości zobowiązani minie szybko i bezboleśnie.

Teoretycznie przekraczanie własnych granic komfortu nigdy nie jest przyjemne czy łatwe, chodzi o to by nie pomylić tego z granica własnej wytrzymałości.

Dzięki ostatnim czystką otacza mnie zdecydowanie mniejsza ilość zbędnych rzeczy, dzięki temu łatwiej skupić się na celach, zachować porządek i zaprzestać wiecznego poszukania rzeczy zaginionych.
Mimo pozbycia się ogromnej ilości tryb oczyszczania nie potrafi znałeś wyłącznika w mojej głowie.

Pierwsze buty do biegania i pierwsze satysfakcjonujące biegi za mną

Plan o porządnym blogu - w toku.

Tymczasem idę sama siebie pocieszać

Arrivederci !
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
http://evilvision.blogspot.com/2015/07/wolf.html

jest epicka

Korzystam z rzadkiej chwili gdy zainspirowana życiem wyłapuje fale i zmieniam je w konkrety
obecnie mam ich nadmiar
chciałabym tyle zrobić że aż siadam i nie robię nic
typowe
Kocham lumpy
i zdecydowałam się na listę
To już coś jak na mnie

idę się zbierać do roboty
Miłego dnia !
 

 

Nic

Nocny powrót myślami do chwil gdy szare komórki skaczą, w euforii obijają się o siebie tworząc niezliczone kształtne obraz nowych idei
Szkoda że dla moich jednym pożywieniem stała się kofeina

Zastanawiałam się czy opłaca mi się robić listę rzeczy
Najpierw powinnam zacząć od listy list
taka listowa incepcja

Moje mięśnie dalej skrzeczą po wysiłku jaki dała im adrenalina w parku linowym <3

...

jaka szkoda że pojęcie systematyczności we mnie nie ma prawa bytu

  • awatar Domisiulek*.*: Śliczne są te zdjęcia, aż by się chciało tam być :) PS: Świetne tło! :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.